Dlaczego bank wnosi pozew przeciwko kredytobiorcy
Bank może pozwać kredytobiorcę o zapłatę zaległych rat, o zwrot całości kredytu po wypowiedzeniu umowy albo o rozliczenie po unieważnieniu. Czasem robi to w odpowiedzi na pozew kredytobiorcy, zgłaszając roszczenia wzajemne, a czasem z własnej inicjatywy, aby wyprzedzić ruch drugiej strony.
Warto odróżnić te sytuacje. Pozew o zapłatę rat w trakcie spłaty wygląda inaczej niż pozew po wypowiedzeniu umowy. W obu przypadkach kredytobiorca ma prawo podnieść zarzuty, które opierają się na abuzywności klauzul indeksacyjnych.
Sąd, który otrzyma pozew banku, najpierw bada właściwość i podstawę roszczenia. Przy sprawie konsumenckiej uwzględnia ochronę przyznaną przepisami o niedozwolonych postanowieniach. Dlatego sama okoliczność, że bank wniósł pozew, nie przesądza o wyniku sporu.
Pierwsze kroki po otrzymaniu pisma z sądu
Sprawdź, jakiego rodzaju jest pismo. Nakaz zapłaty w postępowaniu upominawczym lub nakazowym ma krótkie terminy na złożenie sprzeciwu albo zarzutów. Ich niedotrzymanie sprawia, że nakaz się uprawomocnia i może prowadzić do egzekucji.
Zapisz datę doręczenia, bo od niej liczy się termin. Zbierz dokumenty z banku i skontaktuj się z pełnomocnikiem możliwie szybko. Nawet jeśli nie masz jeszcze własnej analizy umowy, możesz złożyć pismo zachowujące termin i uzupełnić je później.
Terminy zależą od trybu, w jakim sąd wydał orzeczenie. Zazwyczaj są to dwa tygodnie na sprzeciw od nakazu zapłaty w postępowaniu upominawczym oraz dwa tygodnie na zarzuty w postępowaniu nakazowym, ale dokładny termin jest zawsze podany w pouczeniu na piśmie.
- sprawdź datę doręczenia i rodzaj pisma,
- zachowaj kopertę i potwierdzenie odbioru,
- zbierz umowę, aneksy i harmonogram spłat,
- nie ignoruj terminu na sprzeciw lub zarzuty.
Zarzut abuzywności klauzul indeksacyjnych
Głównym narzędziem obrony jest wskazanie, że klauzule indeksacyjne w umowie są nieuczciwe w rozumieniu dyrektywy 93/13 i przepisów Kodeksu cywilnego o niedozwolonych postanowieniach umownych. Sąd bada je z urzędu, ale warto zgłosić je wprost.
Jeśli sąd uzna, że klauzule są abuzywne i nie wiążą konsumenta, a umowa nie może bez nich funkcjonować, może uznać ją za nieważną. Wtedy roszczenia banku podlegają innej ocenie niż roszczenia z umowy ważnej.
W odpowiedzi na pozew należy wskazać wszystkie okoliczności i dowody, które wspierają Twoje stanowisko. Spóźnione twierdzenia mogą zostać pominięte, więc nie warto odkładać przygotowania argumentów na późniejsze etapy postępowania, nawet jeśli sprawa wydaje się prosta.
Zarzut potrącenia i zarzut zatrzymania
Kredytobiorca może podnieść zarzut potrącenia własnych wierzytelności, jeśli ma roszczenie o zwrot nadpłat. Może też powołać się na zarzut zatrzymania, który pozwala wstrzymać zwrot własnego świadczenia do czasu, aż bank zaoferuje zwrot swojego.
Oba zarzuty mają wymogi formalne i terminowe. Zbyt późne złożenie oświadczenia może osłabić ich skuteczność, dlatego warto je z pełnomocnikiem zaplanować już na początku sprawy.
Sąd może zwrócić się do Ciebie o zeznania. Przy ocenie, czy bank wypełnił obowiązek informacyjny, dużą rolę odgrywają relacje z zawarcia umowy: co mówił doradca, jakie dokumenty otrzymałeś i czy przedstawiono symulacje wzrostu kursu franka.
Wynagrodzenie za korzystanie z kapitału
W pozwach banki żądają niekiedy wynagrodzenia za korzystanie z kapitału po unieważnieniu umowy. Stanowisko Trybunału Sprawiedliwości UE w sprawie Szczęśniak C-520/21 oraz późniejsze orzecznictwo Sądu Najwyższego są dla banków niekorzystne w tej kwestii.
Nie oznacza to, że każdy spór zakończy się tak samo. Sąd ocenia materiał dowodowy, a bank może powoływać inne podstawy. Warto jednak wiedzieć, że sam pomysł wynagrodzenia dla banku napotyka istotne trudności prawne.
Poza orzeczeniem sądu istotne jest zabezpieczenie dowodów. Zachowaj broszury, wydruki, korespondencję e-mail i potwierdzenia przelewów. Te materiały pozwalają odtworzyć stan wiedzy, jaki miałeś przy podpisywaniu umowy, a sądy chętnie z nich korzystają.
Przedawnienie roszczeń banku
Bank także musi mieścić się w terminach przedawnienia. Roszczenia o zwrot kapitału podlegają ogólnym terminom, a o ich początku decyduje moment wymagalności. W sprawach frankowych sądy rozważały, czy wymagalność następuje od wezwania do zapłaty, czy od innej daty.
Zarzut przedawnienia trzeba podnieść w sprawie, a sąd nie bada go z urzędu. Dlatego pełnomocnik powinien od razu sprawdzić daty, aby ocenić, czy zarzut ma sens.
Kwestia przedawnienia roszczeń banku jest przedmiotem sporów w orzecznictwie. Choć nie jest to temat oczywisty, w niektórych sprawach zarzut przedawnienia okazał się skuteczny, więc nie warto go pomijać, nawet jeśli w pierwszej chwili wydaje się mało prawdopodobny.
Czy warto składać własny pozew
Gdy bank wnosi pozew, kredytobiorca może rozważyć własne powództwo o ustalenie nieważności lub zapłatę albo powództwo wzajemne w tej samej sprawie. Zależy to od liczby spraw, kosztów i etapu postępowania.
Decyzja wymaga porównania wariantów. Dlatego przed wyborem kierunku przydatne jest wyliczenie roszczeń w obu scenariuszach i konsultacja z kancelarią.
Powództwo wzajemne ma tę zaletę, że sąd rozpoznaje oba roszczenia równocześnie. Wymaga jednak opłaty od pozwu wzajemnego, a to oznacza koszt. Dlatego warto policzyć, jaka jest wartość roszczenia, oraz porównać ją z opłatą i ryzykiem kosztów procesu.
Ugoda z bankiem a dalsze kroki
Banki proponują czasem ugody, w których zmieniają warunki kredytu albo ustalają kwotę rozliczenia. Taka ugoda zamyka drogę do dalszego dochodzenia roszczeń, więc przed podpisem warto porównać ją z oczekiwanym wynikiem procesu.
Ugodę warto sprawdzić z prawnikiem, który przeanalizuje skutki podatkowe i procesowe. Nie powinna być podpisywana pod presją czasu, a ewentualny brak zgody nie pozbawia Cię prawa do obrony.
Przed podpisaniem ugody warto przeanalizować, czy bank przyznaje się do nieważności umowy, czy tylko modyfikuje jej warunki. Ugoda, która zamyka sprawę bez pełnego rozliczenia, może pozbawić Cię możliwości dochodzenia kwot, które w wyroku mogłyby być uwzględnione.
Jak FrankOwiec pomaga przygotować się do sprawy
Kalkulator Frankowca pozwala oszacować kwoty w wariancie unieważnienia i odfrankowienia. Ułatwia to rozmowę z pełnomocnikiem i ocenę, czy opłaca się wnieść powództwo wzajemne.
Wynik to szacunek, a nie porada prawna. Strategię obrony i kwoty żądań ustala kancelaria, która analizuje dokumenty i terminy.
Przy każdym kroku warto dokumentować wymianę korespondencji z bankiem i sądem. Daty i potwierdzenia doręczeń mają znaczenie dla biegu terminów. Kancelaria korzysta z tych dokumentów, aby zbudować spójną linię obrony i wskazać sądowi, kiedy co się wydarzyło.