FrankOwiec

Frankowicze, o co chodzi w sporze z bankami

Frankowicze to osoby, które zaciągnęły kredyt hipoteczny indeksowany albo denominowany do franka szwajcarskiego, a spór z bankami dotyczy tego, że umowy zawierały klauzule przeliczeniowe, które sądy uznają za nieuczciwe wobec konsumentów. Gdy kurs franka mocno wzrósł, raty i saldo w złotych zwiększyły się, a kredytobiorcy zaczęli kwestionować umowy przed sądem.

7 min czytania

Kim jest frankowicz

Frankowicz to potoczna nazwa kredytobiorcy z kredytem hipotecznym związanym z frankiem szwajcarskim. Najczęściej umowy zawierano w latach przed kryzysem finansowym, kiedy raty w tej walucie były niższe niż w złotych.

Kredyt był wypłacany i spłacany w złotych, ale jego wysokość wyrażano we frankach. Kurs ustalał bank. Gdy frank zdrożał, kredytobiorca płacił coraz więcej złotych, mimo że spłacał raty regularnie.

W latach, w których zawierano większość tych umów, kredyt we frankach przedstawiano jako tańszy od kredytu w złotych. Niskie oprocentowanie i niewielka rata były atrakcyjne, szczególnie dla osób kupujących pierwsze mieszkanie, a ryzyko wzrostu kursu często opisywano ogólnikowo.

Kredyt indeksowany i denominowany

W kredycie indeksowanym kwotę wyrażono w złotych, ale przeliczano ją na franki w dniu wypłaty i przy każdej racie. W kredycie denominowanym kwotę zapisano we frankach, a wypłatę wykonano w złotych po przeliczeniu.

Różnice formalne mają znaczenie dla argumentacji prawnej, jednak w obu typach umów mechanizm przeliczania kursów opiera się na tabelach banku. To właśnie ten mechanizm jest najczęściej kwestionowany.

Wzrost kursu franka po 2008 roku, a następnie w 2015 roku, podniósł saldo zadłużenia w złotych. Kredytobiorcy z umowami na kilkaset tysięcy złotych odkrywali, że po latach spłat nadal są winni bankowi kwotę zbliżoną albo wyższą niż pierwotny kapitał.

Czym są klauzule indeksacyjne i spread

Klauzula indeksacyjna określa, według jakiego kursu bank przelicza kwotę kredytu i raty. Banki stosowały własne tabele kursowe, w których kurs kupna i sprzedaży różniły się o spread, czyli marżę banku. Konsument nie znał z góry zasad ich ustalania.

Jeśli klauzula nie jest sformułowana jasno i pozwala bankowi samodzielnie ustalać kursy, sąd może uznać ją za niedozwolone postanowienie umowne. Taka klauzula nie wiąże konsumenta.

W kredycie denominowanym saldo i raty są wyrażone we frankach, więc skutki kursu są wyraźniejsze. W kredycie indeksowanym kwota w złotych jest wyjściowa, a rata zmienia się wraz z kursem. W obu przypadkach ryzyko kursowe spoczywa na kredytobiorcy.

  • kurs kupna stosowano przy wypłacie kredytu,
  • kurs sprzedaży stosowano przy spłacie rat,
  • zasady ustalania kursów określał bank w tabelach.

Dlaczego sądy uznają klauzule za nieuczciwe

Podstawą oceny jest dyrektywa 93/13 i polskie przepisy o niedozwolonych postanowieniach umownych. Sąd sprawdza, czy warunek kształtuje prawa i obowiązki konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami i rażąco naruszający jego interesy.

W sprawach frankowych istotne jest też, czy bank rzetelnie wyjaśnił ryzyko kursowe. Informacje ogólne, bez przedstawienia możliwych skutków wzrostu kursu, są często oceniane krytycznie. Na to orzecznictwo wpływają wyroki TSUE, takie jak Dziubak C-260/18.

Orzecznictwo zwraca uwagę, że klauzula przeliczeniowa musi być zrozumiała i przejrzysta. Konsument powinien rozumieć, jak ustalany jest kurs, oraz mieć świadomość, że saldo może wzrosnąć znacząco, nawet jeśli regularnie spłaca raty zgodnie z harmonogramem.

Unieważnienie umowy a odfrankowienie

Jeżeli po usunięciu abuzywnych klauzul umowa nie może obowiązywać, sąd stwierdza jej nieważność. Wtedy strony rozliczają się ze świadczeń. Alternatywą jest odfrankowienie, czyli uznanie umowy za kredyt w złotych oprocentowany według stawki franka.

Który wariant jest właściwy, zależy od stanowiska konsumenta, treści umowy i oceny sądu. Uchwała składu siedmiu sędziów Sądu Najwyższego z 2021 roku i orzecznictwo TSUE sprzyjają częściej unieważnieniu, ale każda sprawa jest oceniana osobno.

Sądy badają, co bank powiedział klientowi przed podpisaniem umowy. Ocena obejmuje dokumenty, zeznania i praktykę banku. Jeśli ryzyko opisano jako niewielkie albo pominięto przykłady skrajnych kursów, może to przemawiać za nieuczciwością warunków.

Jak rozlicza się strony po unieważnieniu

Według zasady dwóch kondykcji bank zwraca kredytobiorcy wszystkie wpłaty, a kredytobiorca zwraca bankowi wypłacony kapitał. Roszczenia te są odrębne i nie kompensują się automatycznie.

Kredytobiorca może powołać się na zarzut zatrzymania, aby wstrzymać zwrot kapitału do czasu, aż bank zaoferuje zwrot wpłat. Bank nie może domagać się wynagrodzenia za korzystanie z kapitału, co wynika z wyroku Szczęśniak C-520/21.

Wbrew potocznemu przekonaniu unieważnienie umowy nie oznacza, że kredytobiorca dostaje mieszkanie za darmo. Oznacza rozliczenie świadczeń: bank oddaje wpłaty, kredytobiorca oddaje kapitał. Skala korzyści zależy od tego, ile już zostało spłacone i w jakim okresie.

Przedawnienie i spłacony kredyt

Frankowicz, który spłacił kredyt, nadal może dochodzić zwrotu nienależnych świadczeń. Trzeba jednak sprawdzić terminy przedawnienia. Zależą one od rodzaju roszczenia i momentu, od którego biegną.

W praktyce potrzebne są daty umowy, spłat i pism wymienianych z bankiem. Kalkulator Frankowca wskazuje, czy sprawa spłaconego kredytu wymaga oceny przedawnienia, a ostateczną decyzję podejmuje kancelaria.

Postępowanie przed sądem może trwać od kilkunastu miesięcy do kilku lat, w zależności od obciążenia sądu i tego, czy bank składa apelację. W tym czasie kredytobiorca zwykle nadal spłaca raty albo składa wniosek o zabezpieczenie roszczenia.

Po co jest kalkulator roszczeń

Przed rozmową z kancelarią dobrze wiedzieć, o jakiej skali kwot mowa. Kalkulator wylicza sumę wpłat, kapitał i kwotę w obu wariantach na podstawie historycznych kursów franka z publicznych tabel NBP i stawek referencyjnych.

Wynik to szacunek, który nie zastępuje dokumentów z banku. Kwotę do pozwu ustala kancelaria, a nie my.

Kalkulator pozwala zobaczyć rząd wielkości, ale nie zastępuje dokumentów. Wprowadzasz kwotę, daty i marżę, a wynik zestawia sumę wpłat z kapitałem. Dzięki temu możesz zdecydować, czy rozmowa z kancelarią ma dla Ciebie sens, zanim poniesiesz jakiekolwiek koszty.

Jak wygląda droga od kalkulatora do kancelarii

Po wyliczeniu możesz zapisać się z adresem e-mail, potwierdzić go kodem i odblokować pełny harmonogram. Jeśli wyrazisz zgodę, przekażemy wyliczenie jednej kancelarii z Twojego regionu.

Decyzję o podjęciu współpracy i o złożeniu pozwu podejmujesz samodzielnie. FrankOwiec nie udziela porad prawnych i nie obiecuje wyniku sprawy.

Jeśli jesteś kancelarią, możesz założyć konto i otrzymywać zapytania od frankowiczów z regionu razem z wyliczeniami. Plany różnią się limitami zapytań i wyliczeń w okresie, liczbą użytkowników oraz zakresem regionów, a ceny podajemy netto z dodatkiem podatku VAT.

Najczęstsze pytania

To kredytobiorca z kredytem hipotecznym indeksowanym albo denominowanym do franka szwajcarskiego.
Bo klauzule przeliczeniowe pozwalały bankowi samodzielnie ustalać kursy, a konsument nie znał pełnych skutków ryzyka kursowego.
Sąd stwierdza, że umowa nie wiąże stron, a strony rozliczają się ze świadczeń. Kredytobiorca żąda zwrotu wpłat, bank zwrotu kapitału.
Nie. Kalkulator jest dostępny dla frankowiczów bez opłaty. Sprawę przed sądem prowadzi jednak kancelaria.

Zobacz także

Policz swoje roszczenie

Dwie minuty, bez rejestracji. Wpisz dane kredytu i zobacz kwoty w obu wariantach.

Oblicz roszczenie